Jesteśmy żywymi ludźmi  z przyrodzonymi uniwersalnymi prawami do życia, wolności i samostanowienia.

Jesteśmy ludźmi, którzy budzą się z letargu niewiedzy, niewolnictwa i poddaństwa systemów administracji państwowych.

Czujemy się tym samym w obowiązku sumienia do wypowiedzenia dalszego posłuszeństwa i poddaństwa  dla systemu administracyjnego tak zwanych rządów i  ich podwykonawców. Wstajemy z kolan i zaczynamy  korzystać z naszej wolnej woli i zawarowanych dla nas przyrodzonych praw.

Jesteśmy  jako żywi,  rdzenni ludzie – rdzeniem tych ziem – dziećmi  Ojca Stwórcy i Świętej Matki Ziemi.

Konstrukty sztuczne w postaci administracji tak zwanej państwowej, która funkcjonuje jako prywatne firmy „zatrudniała nas”  pod przymusem lub niewiedzą do pracy na ich rzecz i na budowanie ich dobrostanu i majątku  kosztem naszego czasu, energii, szczęścia, życia i samorozwoju.

Właśnie z tego względu gdy uświadomiliśmy sobie ten chory i nie zgodny z prawem naturalnym stan, nie było już odwrotu.

Naszą powinnością jest iść tą ścieżką obudzenia i pielęgnacja naszego życia, naszego dobrostanu i dobrobytu oraz rodu.

Prawem niezbywalnym i nie negocjowalnym jest prawo naturalne, które nas wszystkich obowiązuje – zapisane jest ono u każdego w sercu i duszy – jako poczucie miłości, jedności, współczucia i sumienia.

Na co dzień stykamy się z dyskryminacją naszego statusu i próbą ponownej psychicznej ale i fizyczne asymilacji ze strony administracji państwowej.

Administracje rządowe oraz funkcjonariusze  publiczni tak samo jak i My wcześniej są pod wpływem okrężnej logiki, zawoalowanych informacji i zostali  wciągnięci do poddaństwa w tym systemie, co gorsza są od niego zależni finansowo,  a tym samym i bardzo trudno przychodzi im zrozumienie naszego stanowiska i naszych praw.

Zdajemy sobie sprawę, iż nawet na wysokich szczeblach administracji państwowej trudno tym funkcjonariuszom zrozumieć faktyczne prawa jakie posiadamy jako ludzie żywi.

Mimo iż prawa te zostały spisane i przyjęte między innymi przez Powszechną Deklaracje Praw Człowieka są one zupełnie poza percepcją i zrozumieniem „urzędników” i „sędziów”.

Naszą powinnością jednakże jest stanie w prawdzie i kroczenie drogą ku wolności każdego z żywych istot ludzkich.

Jako potomkowie rodów ludzkich i spadkobiercy ich kultury zbieramy się, jak dawniej to robiono na wiecach i korzystamy z wiedzy i poczucia sprawiedliwości oraz sumienia naszych dziadów w Radzie Starszych.